ZAPOWIEDŹ


  Pierwsza dama elektronicznej rozrywki wraca -- i tym razem robi to w wielkim stylu. Momencik. Czy nie słyszeliśmy tego już wcześniej? Cóż, mówiono nam to wtedy tylko po to by nas uspokoić, ale przy Tomb Raider: Legend wszystko wskazuje na odejście od tej reguły.

Droga do odkupienia

  Wszystko zaczęło się w zeszłym roku, kiedy Eidos ogłosił, że zabiera serię Tomb Raider firmie Core Design, która stworzyła wszystkie sześć dotąd wydanych części, i daje ją Crystal Dynamics, wydawcy serii Legacy of Kain: Soul Reaver. Przy nowej ekipie kolejny TR miał od razu dwa ważne elementy: świetny technologiczny know-how oraz doświadczenie w opowiadaniu historii.

Powrót wcale nie tak starego Garda

  Kolejnym kamieniem milowym na drodze do odrodzenia Tomb Raider'a był powrót twórcy Lary Croft i producenta oryginalnego Tomb Raider'a w jednym - Toby'ego Gard'a. Gard odszedł z Core Design po ukończeniu prac nad TR1 aby utworzyć studio Confounding Factor, którego zadaniem było stworzenie tylko jednego tytułu, Galleon'a. "Gdy skończyliśmy Galleon'a wszyscy poszli w swoją stronę" mówi Toby, obecnie będący na pełnym etacie w Crystal Dynamics. "Kiedy pojawiłem się w zespole, moim zadaniem było trochę wszystko zamieszać. Spowodować, żeby dobrze wszystkim znana dziewczyna zmieniła wygląd na nieco bardziej śmiały." wyjaśnia Gard. "Od początku wiedziałem, że od nowej gry wszyscy oczekują czegoś nowocześniejszego, bardziej współczesnego."
  Wybór Gard'a był logicznym posunięciem mającym na celu zapoznanie Crystal Dynamics ze wszystkim co dotyczy Lary. "Myślę, że ludzie zdali sobie sprawę z tego, że potrzebują dokładnie wiedzieć jak mogą wykorzystać tę postać, a ja jestem osobą, która może im taką wiedzę zapewnić."

Życie po Larze

  Zapytaliśmy Toby'ego co sądzi o rozwoju jego pomysłu od czasów TR1, szczególnie w przypadku Angel of Darkness i filmów TR. "Wydaje mi się, że postać [Lara Croft] jest naprawdę interesująca dopóki umieszcza się ją we właściwym kontekście. Lara biegająca po ulicach Paryża [w Angel of Darkness] zainteresowała mnie i zarazem zakłopotała," wyznał. "To tak jakby umieścić Batmana w Kaliforni, lub coś podobnego". W gruncie rzeczy, jak to ujął, "czułem, że inni ludzie nigdy nie obchodzili się właściwie z tą postacią." Co z filmami? Gard sądzi, że "Angelina Jolie wykonała dobrą robotę".

Uaktualnianie Legendy

  Jak widzicie, nowa Lara jest, cóż, Larą. Poza tym, że tym razem nie wygląda jak zbudowana z większej ilości polygonów wersja poprzedniego modelu; jej głowa jest mniejsza, klatka piersiowa nie ma przesadnych rozmiarów, i generalnie model wygląda znacznie bardziej realistycznie... nawiasem mówiąc, to chyba najdłuższe nogi świata.
 "Nie chciałem żeby wyglądała zbyt realistycznie, bo wtedy zgubiłaby coś ze swojego wizerunku ikony" wyjaśnia Gard. "Pomyślałem, że dobrze by było znaleźć złoty środek pomiędzy karykaturą, którą była Lara a bardziej realistycznym i ludzkim wyglądem. Taki był cel. Bardziej dopracowana anatomia i twarz a przy tym wszystkim utrzymane proporcje"
  "Pojawiłem się w dość zaawansowanym stadium prac nad nowym Tomb Raider'em. Wszystkie projekty były już opracowywane" wyjaśnia Gard odpowiadając na pytanie o jego rolę w przygotowaniach Tomb Raider: Legend. "Byłem w stanie pomóc przy pracach nad wyglądem postaci, nieco przy projektowaniu i fabule. Tym razem nie brałem udziału we wszystkich procesach składających się na powstawanie gry.
  Jak wygląda gra? Gard zdradza, że możemy się spodziewać powrotu sporej ilości akcji i przygody na miarę pierwszego Tomb Raider'a. "Ogólnym celem było to, że chcieliśmy aby Lara była aktywniejsza", wyjawił Gard dodając: "Oczywiście ludzie nie byli zbyt zadowoleni z odmienności ostatniej części. Tak więc teraz zdecydowaliśmy się na swego rodzaju 'powrót do korzeni', ale szybszy - jest tam więcej akcji. To jest to czego wszyscy tutaj chcą."
  Jedyną rzeczą, której nikt w zespole nie chciał to stworzenie gry tak realistycznej, że zgubiłaby ona ponadczasowy urok filmów przygodowych. "Sądzę, że Larę można umieścić w nowoczesnej scenerii, trzeba po prostu być przy tym bardzo ostrożnym. Za dużo realizmu pozbawiłoby nas rozrywki," mówi Gard. "Co by było gdyby Lara musiała z każdym artefaktem przechodzić przez sześć miesięcy odprawę celną i płacić za niego podatki?"
  Jak twierdzi Gard, jest taki element nowego wyglądu Lary, który zdradza pewne szczegóły z gry. "Próbujemy pozbyć się wrażenia, że plecak Lary nie ma dna. Umieszczenie inwentarza tak, że widać go na postaci wydało nam się dobrym pomysłem, możemy dzięki temu dodatkowo zwiększyć ilość polygonów na ekranie. To ciekawy sposób przedstawiania rzeczy bez potrzeby przełączania się do menu inwentarza."
  Jakimi nowymi narzędziami będzie dysponowała nasza dziewczyna? Eidos nie puszcza pary z ust, ale podczas wczesnych rozmów, które z nimi przeprowadziliśmy sugerowano wiele gadżetów pomagających podczas przygody.

Co dalej?

  Oficjalna prezentacja gry jest w drodze i możecie się jej spodziewać już niedługo. Za miesiąc w PSM więcej informacji o Tomb Raider: Legend, w tym pierwsze szczegóły dotyczące rozgrywki. Gard po wydaniu Legend oczekuje lepszego stanowiska przy pracach nad serią. Może kierownik produkcji następnej gry? "Mam nadzieję" odpowiedział gdy go o to zapytaliśmy. "Nie wyobrażam sobie, że mógłbym nim nie być."

Tekst pochodzi z PSM
Tłumaczenie: Grzeko


© Copyright by World of Tomb Raider - www.laracroft.pl. All rights reserved!