"W najmroczniejszym zakamarku każdej duszy drzemie cień zła"
Werner Von Croy


Wreszcie! Po prawie trzech latach oczekiwań nowy Tomb Raider trafił na półki sklepowe. Przed Europejczykami grą mogli się cieszyć amerykańscy fani Lary Croft. Jednak ich opinie wzbudzały w nas pewien niepokój. Pojawiły się zarzuty, że gra zwalnia, a nawet się zawiesza na PS2, jest bardzo niedopracowana, ma mnóstwo błędów, słabą grafikę, okropne sterowanie a praca kamery zalicza się do 'czołówki' najgorszych gier. Średnia ocen wystawianych Angel of Darkness przez zachodnie serwisy o grach z trudnością przekraczała 5/10... Cóż, pozostało nam oczekiwać na naszą premierę (którą Eidos ciągle przesuwał) i zweryfikować opinię graczy i recenzentów z USA.

Po drobnych problemach związanych z transportem (znów kochany Eidos ;-)) gra trafiła w ręce fanów. Warto nadmienić, że tekst ten piszę po pierwszej, 7 godzinnej sesji, więc na gorąco, ale postaram się o wszystkim wspomnieć i opisać to w miarę obiektywnie (choć jeśli ktoś nie jest fanem serii to zapewne będzie mógł się ze mną nie zgodzić).

FABUŁA
Fabuła w Angel of Darkness jest dość ciekawa, choć na pewno do najoryginalniejszych nie należy, i muszę przyznać, że jest to dobra odskocznia od grobowców (do których, jak już wiemy, i tak Lara powróci). Najogólniej rzecz ujmując, chodzi o to, że Lara jest poszukiwana za zabójstwo Wernera Von Croya, swojego mentora. Sama podejrzana nie pamięta co wydarzyło się w apartamencie denata, jednak usiłuje udowodnić swoją niewinność. Im dalej zagłębia się w swoje dochodzenie tym bardziej upewnia się w swojej teorii o wielkim spisku. Więcej o fabule znajdziecie w dziale "przed premierą".

GRAFIKA (I NIE TYLKO)
Angel of Darkness oferuje grafikę na wysokim poziomie (a w porównaniu z poprzednimi TR'ami, na bardzo wysokim). Lara wygląda pięknie, a w jej otoczeniu znajdziemy mnóstwo małych szczególików. Niestety zdarzają się wpadki, jak choćby koszmarne roślinki, które są po prostu płaskimi teksturami. W grze niestety uświadczymy więcej błędów programistów. Z tego co do tej pory miałem okazję widzieć z tych 'atrakcji', to spotkacie wydłużającą się nogę i głowę Lary, wpadanie w ściany, przechodzenie przez całe budynki czy znikające lub koszmarnie migające tekstury (najczęściej podłoga w Luwrze). Niemniej jednak chyba wolę takie błędy niż bug powodujący, że nie da się ukończyć gry (a taki występował w Chronicles). Co jeszcze mogę zarzucić AOD? Chyba już tylko to, że na Athlonie 2200, 256MB RAM z GeForce'm 4 Ti4200 64MB przy ustawionych 32 milionach kolorów gra często się niemiłosiernie tnie!!!

STEROWANIE
Sterowania czepiało się zdecydowanie najwięcej osób (w tym wszyscy recenzenci). W przypływie dobrej woli dopisywali, że po kilku godzinach gry daje się je jakoś opanować. Cóż mogę powiedzieć... BZDURA! Co prawda niedawno grałem w Indy'ego, więc miałem pewną wprawę, jednak od razu załapałem co i jak (lekko zmieniłem ustawienia zbliżając je do poprzednich TR-ów) i już po kilku minutach wszystko miałem we krwi ;-). Zresztą dobry level treningowy powinien każdego wprawić w kierowaniu poczynań Lary Croft, gra na początku nie wymaga wiele od grającego, tak aby ten mógł się oswoić z klawiszologią. Jak na razie denerwuje mnie tylko jedna rzecz - po zejściu z drabiny, jeśli chcemy iść w bok, a się obrócimy o zbyt mały kąt, Lara ponownie wejdzie na drabinę. Ale to na razie tylko tyle.

KAMERA
Praca kamery to drugi najczęściej 'objeżdżany' element Angel of Darkness. Moim zdaniem jej praca nie jest aż taka zła. Do tej pory nie było wielu przypadków, kiedy bym nie widział co robię (najwyżej dwa). Nowy system pokazywania gry miał na celu stworzenie bardziej filmowego klimatu. Czy to się udało? Nie wiem, ja tam się czuję po prostu jak bym grał w TR. Wbrew temu co niektórzy piszą, często mamy do czynienia z tradycyjnym widokiem, czyli zza pleców Lary.

UDŹWIĘKOWIENIE
Co tu dużo pisać, muzyka wykonywana przez Londyńską Orkiestrę Symfoniczną jest po prostu wspaniała, świetnie podkreśla klimat gry i oddaje to co się aktualnie dzieje na ekranie. Jeśli chodzi o inne dźwięki w grze to Lara ma ten sam co 3 lata temu, bardzo przyjemny dla ucha głos. Jedyne co mogę zarzucić głosowi Croft'ówny to to, że czasami jak w coś uderzy wydaje z siebie dźwięk jak facet (?). Otoczenie brzmi bardzo dobrze, podobnie zresztą jak broń.

GRYWALNOŚĆ
Ta gra najzwyczajniej w świecie wciąga. Jak tylko włączyłem grę, zniknąłem dla całego świata. Anioł Ciemności zasysa niczym gigantyczna trąba powietrzna. Po 7 godzinach gry spojrzałem na zegarek, myśląc, że jeszcze zdążę obejrzeć film w TV... niestety, była już pora o której 'lecą' tylko powtórki (to znaczy są kanały, na których można zobaczyć coś innego ;-)). To chyba najlepsza rekomendacja dla grywalności.

EDYCJA KOLEKCJONERSKA
Cenega Poland zadbała o największych (nie tylko gabarytami) fanów Lary. Z drobnym opóźnieniem w porównaniu do wersji podstawowej, ukazała się limitowana (1000 sztuk) edycja kolekcjonerska. W środku znajdziecie koszulkę z motywem z gry, plakat zaprojektowany specjalnie do tegoż wydania gry oraz to co w wersji podstawowej czyli 2CD z Angel of Darkness i polska instrukcja. Niestety i tutaj nie obeszło się bez buraków. Dokładniej mówiąc, chodzi mi o pudełko (kartonowe), które powinno być robione przez ludzi, którzy choć trochę znają się na grach! Cytuję: "edycja kolekcjonerska to wspaniała okazja dla wszystkich graczy: [...] koszulka z Larrą Croft[...]" i drugi fragmencik: "[...] najmroczniejszej z przygód Larry Croft.". Od kiedy Lara to Larry do jasnej cholery?! Osoba, która zajmowała się tekstem na pudełku musi być szpiegiem CD-Projektu, dystrybutora Larrego 7 ;-).

Podsumowując (bo w sumie z powyższego tekstu nic nie wynika - wybaczcie), Angel of Darkness uważam za dobrą grę, która mimo wszystkich swoich zalet raczej nie powali nikogo na kolana (a zwłaszcza osobę która nie jest fanem serii). Na pewno też nie zasługuje na oceny pokroju 3/10 - jeżeli podobały Ci się poprzednie gry to i na AOD się nie zawiedziesz, jeżeli nie - spróbuj, zmiana klimatu może przypaść Ci do gustu. Jeśli w jakimś czasopiśmie znajdziecie ocenę dla wersji PC niższą niż 7/10 (no, ewentualnie 6+ - miałem być obiektywny ;-)), to możecie być pewni, że autor recenzji nie lubi Lary Croft i przez swoje uprzedzenie z przyjemnością 'jeździ' po nowym TR-ku.



Chcesz dodać swoją recenzję Angel of Darkness? Wyślij ją tutaj (worldof@wp.pl)!




Opinie polskiej prasy


CD-Action
Ocena: 6/10
Plusy: Nowa postać, którą można sterować +++ System rozwoju postaci +++ Niektóre lokacje są bardzo ładne
Minusy: Masa błędów i niedociągnięć --- Nie można przerwać dialogów --- Dogrywanie plansz - irytujące
Opinia innych recenzentów (wybrane):
• Core nie gra w nic innego prócz Tomb Raidera. Po prostu nie zauważyli jak cudowne gry robi konkurencja i dla nich Angel of Darkness jest rzeczywiście tą najlepszą - w porównaniu do poprzednich Tomb Raiderów. Moja ocena: 2.
• 10 lat temu dałbym tej grze 10 punktów, rok temu 1, a dzisiaj to gówno nie zasługuje nawet na 0 (słownie: zero). Żenada jakiej świat nie widział dla napalonych nastolatków.
• Tak to już jest kiedy zaczyna się pracować wyłącznie dla kasy i wygasa pierwotny entuzjazm twórców i producentów.


Click!
Ocena: 4-/6
Plusy: Fajny pomysł +++ Gra aktorska
Minusy: Milion błędów --- Niektóre pomysły całkiem nie do przyjęcia
Podsumowanie: Zdecydowanie wypada zaznajomić się z tym programem. Choćby po to aby mieć o czym porozmawiać potem z kolegami


GameStar
Ocena: 64%
Podsumowanie: Tomb Raider: The Angel of Darkness rozczarowuje. To już nie ta gra co niegdyś. Teraz jest bliższa współczesnym tytułom akcji, niż przygodowym klimatom. Z potwornym sterowaniem i mrocznym klimatem rodem z thrillerów nie pasuje do wizerunku Lary. Bohaterka jest wściekła, klnie, irytuje się i zabija bez litości. Na pochwałę zasługuje jedynie eleganckie wydanie polskiej wersji gry.


Virus
Ocena: 60/100
Oceny cząstkowe: Grafa: 11/20; Muza: 6/10; Miód 25/50; Długość: 18/20


Nowy Świat Gier Komputerowych
Ocena: 5/10
Oceny cząstkowe: Grafika: 3/5; Dźwięk: 4/5; Grywalność: 2/5